Muminki ZAWSZE mają czas

Już od jakiegoś czasu pracuję nad tym jak realizować mniej lub bardziej szalone projekty w czasie, który mam dostępny. Jak przy tym się wysypiać? Jak zdrowo jeść i uprawiać sport? Jak wyrabiać się z projektami w pracy? Kiedy usiąść i wylać z siebie potok myśli? Gdzie i jak znaleźć chwilę wytchnienia na medytacje, modlitwę, zanurzenie się w swoje wnętrze?

Ale nie myślcie, że to tylko na szalonym obozie tak jest!
W pracy regularnie spotykam się z tym, że ktoś mi odwołuje spotkania…
Sama żyłam w tej pętli przez jakiś czas, szybko, masa spraw, masa projektów, muszę wszystko, tu i teraz, jednocześnie!
To strasznie wypala.

Odwołasz spotkanie raz – może się zdarzyć, drugi raz – jakoś to przeżyję, trzeci… na to spotkanie już przyjdę z wielkim dystansem, czwartej szansy raczej nie daję (ale nigdy nie mów nigdy).

Pomału to wszystko układam, jednak to co mnie ostatnio poraziło i wciąż mocno we mnie pracuje to to, że nasze Muminki ZAWSZE mają czas.
Zwrócono mi na to uwagę na obozie w Mszanie Dolnej. Muminki zawsze czekają, pierwsze się budzą, gotowe są na apel, na posiłki, na wycieczkę.
Ja biegam, ogarniam, wolontariusze biegają ogarniają, organizatorzy biegają i ogarniają… I ciągle „nie-zdążamy” z czymś. Jak to się dzieje?

Skąd więc ten brak czasu?
Na Muminkowym obozie wynika to z tego, że dosłownie wszystko ogarniamy sami, jesteśmy od ogarniania, dowożenia, sprzątania, wychowywania, tak jakby każdy z nas miał po 10-cioro dzieci.
Dodatkowo chcemy podopiecznym zapewnić jak najwięcej atrakcji oraz wrażeń, więc dajemy z siebie na maksa wszystko. I to jest bardzo OKEJ.
Ponieważ to nie jest standard, to jest wyjątkowy stan.

Czy można tak żyć 365 dni w roku, „na braku czasu”?
Można, tylko czy to ma sens?

Problem z czasem pojawia się, gdy nie wiesz czego chcesz, gdy nie umiesz wybrać, co chcesz robić. Znam ten problem, chciałabym mówić kilkunastoma językami, ale nie jestem na tyle lotna, aby to pojąc więc się skupiam na trzech I KONIEC. Może w przyszłości znajdę czas na jeszcze jeden. Ale postawienie sobie teraz granicy „3 języki” oddało mi wolność.
Już nie muszę się zastanawiać nad tym, podjęłam taką decyzje i koniec.

Dlaczego nasi podopieczni mają zawsze czas?
Dlaczego osoby sprawne inaczej jak się za coś zabiorą to osiągają cel?
PONIEWAŻ SKUPIAJĄ SIĘ NA RZECZACH WŁAŚCIWYCH, REALIZUJĄ PLAN!

Taką decyzję, trzeba podjąć w każdym obszarze naszego życia.
Czas jest, ty go masz i ja go mam, tylko trzeba zdecydować, co chcemy z nim zrobić.

Jedna myśl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.