Jaki przewodnik zabrać w podróż?

W dobie internetu, nie potrzebny nam jest żaden przewodnik. 
o.O 
Niemniej jednak dla old-schoolowych ludzi czasem się przydaje. 

PAPIER 
Do niedawna byłam wielką fanką serii Lonley Planet. Z tych przewodników można dowiedzieć się o wielu ciekawych miejscach i nadal lubię
to wydawnictwo, jednak…
… jednak, aby zaplanować dobrze wyprawę z tym przewodnikiem konieczne jest szczegółowe zapoznanie się z nim jeszcze przed przed wyjazdem. Dla mnie nie nadaje się do spontanicznego przeszukiwania.

Dzięki jednemu małemu podarunkowi odkryłam serię „Explore! guide”
i właśnie to jest strzał w dziesiątkę! Przewodnik jest mi potrzebny zazwyczaj, gdy nie mam czasu się przygotować i na miejscu chce go używać spontanicznie. Jestem w danym miejscu i czytam o tym co właśnie widzę, ale szukam informacji, co jest jeszcze w pobliżu.
I właśnie ten przewodnik jest bardzo intuicyjny,  dobrze się go czyta oraz zawiera świetnie opracowane trasy z sugestiami co możemy zobaczyć. Trasy oznaczone są na mapie, więc łatwo sobie ułożyć własne trajektorie odrywania nowego miejsca i zaplanować dzień według osobistych preferencji.
Do tego często zawiera anegdotki, na które ludzie reagują
„skąd ty to wszystko wiesz” – idealnie! 

OBRAZ
Polecam znaleźć w internecie profil, który pokazuje interesujące miejsca lokalizacji, do której się wybieramy. Ja bazuję na Instagramie i wyszukiwarce Google.
Jeśli coś ci szczególnie wpadnie w oko, nie zwlekając zapisz lokalizacje. 

MAPA
Koniecznie przed podróżą ściągnij mapy offline danego rejonu, zaoszczędzisz dzięki temu na transferze danych, dodatkowo nie wszędzie
z internetu da się przecież korzystać. A jeśli tylko odkryjesz, jakieś miejsce, które będzie na Twojej trasie, to wrzucaj pinezkę, aby nie nic Ci nie umknęło.

JEDZENIE
Robię mały research przez wyjazdem, aby wiedzieć czego chcę spróbować, spisuję polecane miejsca, oraz nazwy potraw, szczególnie, jeśli w danym miejscu angielski nie wystarczy do komunikacji.
Jedzenie musi być dobre, dlatego także pytam lokalnych ludzi, gdzie zjeść
najlepiej. 
Co prawda nigdy nie wiemy co nas spotka i można się zdziwić będąc
po raz pierwszy takim miejscu jak stolica Stanów Zjednoczonych…
a tam, ktoś może wykrzyczeć w Twoją stronę „Gringa! Usa las manos! Don’t eat pulpas with fork! ehhh!” [Blondyna! Użyj rąk, nie jedz pulpas* widelcem!]

Podstawowa zasada jest prosta, jeśli przed restauracja stoji menu w języku angielskim, a znajdujemy się na terytorium kraju nieanglojęzycznego,
są bardzo małe szanse, że właśnie w takim miejscu zjemy pysznie, ponieważ to miejsce jest prawdopodobnie przeznaczone dla turystów,
a najlepsze kąski, czekają za rogiem, w małym niepozornym bistro dla tubylców.

Używam też aplikacji Foursquare, która nie jest przeznaczona tylko dla turystów, ale dla miejscowych. Działa w wielu miejscach na świecie.
Tutaj oceny są dużo bardziej wiarygodne, gdyż osoby, które wpisują
opinie raczej odwiedzają daną restaurację więcej niż jeden raz. 

CIEKAWOSTKI
Sieć jest pełna blogów, vlogów, poradników itp. Daj sobie czas i przeszukaj meandry internetów. Znajdź kogoś, kto ma podobny styl podróżowania
do Twojego i zapoznaj się z treścią, którą się podzielił.
Ludzie podróżują na różne sposoby. Np. dla mnie ważne jest spędzanie czasu na zewnątrz oraz w otoczeniu przyrody, chce spróbować lokalnych przysmaków, poznać mieszkańców danego miejsca, zobaczyć jak żyją,
jak spędzają czas.  Do tego zwracam uwagę na takie „zwykłe” rzeczy.
Takie, że podróżnik to zamiłowanie zrozumie, ale turysta już nie bardzo (np. jakie mają toalety, jak wygląda lokalna sieć elektryczna, jakich przypraw głównie używa się w kuchni, jak wygląda system edukacji,
czy dziewczynki maja równe prawa, czy dzieci pracują, czy ludzie są mili, czy chciałbym w tym miejscu mieszkać, jaki maja chleb, czy jest kefir?).
Do muzeum idę gdy chce zobaczyć coś kultowego, mega odmiennego
lub gdy pada deszcz.

SPACERY
Free Walking Tour –  fantastyczna inicjatywa! Płacisz na końcu wycieczki,
w zależności od tego jak bardzo ci się podobalo.  Warto poczytać opinie
o firmach oferujących te usługi i wybrać cos dla siebie. 
Często w ofercie jest cos więcej niż klasyczny „historyczny” spacer, można trafić np. na tematykę lokalną, street art, oprowadzenie po klubach, smakowanie lokalnych przysmaków itp. 
Do tego można poznać innych ludzi i może akurat stworzycie fajną ekipę podróżniczą?

W skrócie, „koniec języka za przewodnika”. 🙂
A czasem trzeba włączyć luz i zwyczajnie zapuścić się w miasto, lub zjechać w bezdroża i coś zwyczajnie odkryć!
Dobrej zabawy!

*pulpas – tyopwe, bardzo proste danie salwadorskie, jest to nadziewany placek, robiony głównie z mąki kukurydzianej, podawany na ciepło. Wygląda jak mała tortilla, tylko bardziej pulchna, gdyż w środku można znaleźć na przykład pastę z fasoli, mięso lub ser. Pulpas można moczyć w rożnego rodzaju dipach, zazwyczaj jest podawany z sosem pomidorowym.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.